środa, 17 lipca 2013

Nowość: tonujący krem do twarzy SPF50+ Ziaja

Każda właścicielka cery tłustej i mieszanej dobrze wie jaką zmorą jest dobranie odpowiedniego kremu z filtrem. Kremy z wysokimi filtrami zazwyczaj są tłuste, treściwe i bielą, co niestety nie sprzyja w utrzymaniu tego typu cery w ryzach. Co roku kupowałam kolejne produkty wydając na nie niemało pieniędzy w nadziei, że w końcu znajdę ten idealny. No cóż, niestety bezskutecznie... W tym roku w ramach eksperymentu postanowiłam tradycyjny krem z filtrem zastąpić kremem tonującym z wysoką ochroną SPF. Mój wybór padł na nowość marki Ziaja: tonujący krem do twarzy SPF 50+ ochrona bardzo wysoka kuracja ochronna UVA+UVB Ziaja Med. Czy będzie to znajomość na jeden sezon czy na dłużej dowiecie się z dzisiejszej recenzji. Zapraszam!


O produkcie: Zapewnia bardzo wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, zapobiega podrażnieniom słonecznym, chroni naskórkowe zmiany barwnikowe – znamiona i pieprzyki, zabezpiecza skórę przed powstawaniem przebarwień, neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za fotostarzenie, wyrównuje koloryt i kryje niedoskonałości skóry, przywraca cerze zdrowy i młodzieńczy wygląd (info: KLIK).

Skład: Aqua, Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine, Polymethyl Methacrylate, C12-15, Alkyl Benzoate, Cyclomethicone, Glycerin, Triethylhexanoin, Dimethicone, Potassium Cetyl Phosphate, Titanium Dioxide, Ethylhexyl Triazone, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Hydrogenated Dimer Dilinoleyl/Dimethylcarbonate Copolymer, Panthenol, Tocopheryl Acetate, Xanthan Gum, Carbomer, DMDM Hydantoin, Methylparaben, Ethylparaben, Parfum, Citronellol, Limonene, CI 77492, Silica, CI 77491, CI 77499.

Cena i dostępność: firmowe sklepy Ziaja i wybrane apteki w cenie ok.18 zł.

Opakowanie: odkręcana tubka o pojemności 50ml. Produkt dodatkowo zapakowany w kartonik i ofoliowany.


Kolor: krem tonujący dostępny jest w jednym klasycznym odcieniu. Jak deklaruje producent przeznaczony jest do jasnej karnacji i choć z obietnicami bywa różnie tym razem zgodzę się- odcień faktycznie jest jasny! Brawo Ziaja! Kolor jest naturalny, bez żółtych i różowych tonów. Stapia się ze skórą dopasowując do naszej karnacji. W ciągu dnia nie ciemnieje.


Poniżej porównanie odcienia do Alterry. Jak widać różnica jest wręcz kolosalna.


Konsystencja: dość gęsta, ale mimo to bez problemu się rozprowadza i ładnie stapia z cerą.

Aplikacja: z racji tego, że jest to krem tonujący nie mamy w tym przypadku problemów z bieleniem skóry i kłopotami z dokładnym rozsmarowaniem produktu. W teorii, aby produkt zapewnił nam bardzo wysoką ochronę powinnyśmy nałożyć ok. 1.5/1.8 ml na twarz, co jak wiadomo w przypadku kosmetyku koloryzującego jest po prostu niemożliwe. Nie jestem szurniętą filtromaniaczką i uważam, że na co dzień w naszym umiarkowanym klimacie wystarczy umiarkowana ochrona ;) Krem Ziaji nakładam właściwie w takich samych ilościach jak podkład. Kosmetyk bez problemu się rozprowadza, nie wałkuje w trakcie aplikacji, nie tworzy plam, smug ani zacieków. Po jego nałożeniu skóra bardzo się błyszczy i sprawia wrażenie mocno tłustej. Warto wtedy odczekać aż krem nieco się wchłonie i na koniec przypudrować.

Zapach: krem tonujący pachnie dokładnie tak samo jak inne kosmetyki Ziaji przeznaczone do opalania. Zapach jest odczuwalny w trakcie aplikacji, ale po chwili całkowicie znika.

Właściwości:  krem zgodnie z informacją od producenta przeznaczony jest do cery normalnej i naczynkowej. Nie ma więc mowy o uzyskaniu matowej, aksamitnej cery. Po nałożeniu kosmetyku skóra błyszczy się, więc przypudrowanie jej jest wręcz koniecznością. Nie zapowiadało to niczego dobrego, ale jak się później okazało użycie pudru całkiem nieźle utrwala krem i zapobiega ponownemu błyszczeniu. U mnie efekt matowej cery utrzymuje się około 3 godzin (wszystko zależy też od tego jaki krem nałożę przed) co i tak jak na mnie jest dobrym wynikiem, zwłaszcza jak na kosmetyk, który matujący nie jest. Krycie jakie oferuje nam Ziaja jest słabe i porównywalne do europejskich BB kremów.  Nie ukrywa niedoskonałości, a jedynie wyrównuje koloryt cery i zakrywa drobne zaczerwienienia. Na lato w zupełności mi to wystarczy. Krem tonujący nie zapycha i nie zauważyłam, aby w jakikolwiek inny sposób szkodził mojej cerze. Trudno mi ocenić jego ochronne właściwości, bo jako dziecko korporacji rzadko przebywam na słońcu. Jak do tej pory zdarzyło mi się to raz i produkt Ziaji spisał się wówczas znakomicie- zero zaczerwienienia i podrażnienia.


Podsumowanie: to mój pierwszy kosmetyk tego typu i na pewno zdarzy mi się nieraz sięgnąć po inne, ale w razie czego wiem, że na Ziaję mogę liczyć. Polecam ją głównie osobom, które lubią kosmetyki wielofunkcyjne i na lato ograniczają swój makijaż do niezbędnego minimum. Połączenie kosmetyku ochronnego i upiększającego to świetna alternatywa na wakacyjne wyjazdy jak również na co dzień. Idea kremu koloryzującego na pewno przypadnie do gustu także tym z Was, które dotychczas męczyły się z efektem bielenia w tradycyjnych filtrach. Dużym plusem jest jego cena, która jest conajmniej dwukrotnie niższa od podobnych produktów innych marek. Choć jako właścicielka cery skłonnej do błyszczenia jestem skazana na poprawki to i tak uważam ten kosmetyk za dużo lepszy od tradycyjnych filtrów.

Znacie nowość Ziaji? Jak latem chronicie twarz przed słońcem? Używacie tradycyjnych kremów z filtrem czy wolicie wersje koloryzujące? Bardzo jestem ciekawa Waszych doświadczeń i z niecierpliwością czekam na komentarze :)


Pozdrawiam,
Beauty_Station

38 komentarzy:

  1. Ja jednak wolę połączanie kremu z filtrem + na to podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. widziałam go ostatnio i mnie zaintrygował, chyba też go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli 2w1. Przydałby mi się taki produkt.

    OdpowiedzUsuń
  4. aj kurcze, dla mnie za jasny. Teraz wiem, że go nie otworzę. Dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dostałam go, ale odcień na 100% będzie za jasny, a ja nie używam kremów z tak wysokim filtrem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jakoś za pielęgnacją Ziai nie przepadam:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak do tej pory probowalam tylko barwionego filtra z Avene i byl zdecydowanie zbyt pomaranczowy, ten z Ziaji wyglada ze ma bardzo naturalny kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest naturalny :) Idealny dla osób z typowo jasną karnacją :)

      Usuń
  8. póki co zaopatrzyłam się w filtr ziaji z tej serii ale jeszcze czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ten krem, ale jakoś mnie nie zainteresował... Nie lubię Ziaji, może stąd moje uprzedzenia ;) Obecnie stosuję emulsję matującą z Vichy i sprawdza się u mnie genialnie, nawet trochę przedłuża trwałość makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. emulsjęmatującą z Vichy z filtrem, oczywiście ;)

      Usuń
    2. Też nie przepadam za Ziają (poza kilkoma wyjątkami oczywiście ;), ale ten krem na tyle mnie zainteresował, że postanowiłam go wypróbować. Wiele dobrego słyszałam o tym filtrze Vichy. Nawet miałam go kupić, ale ostatecznie stwierdziłam, że jednak nie. Może w kolejnym sezonie :P

      Usuń
  10. Dobrze, że Ziaja nie nazwała tego produktu kremem BB :) Mam go w swoich zapasach i na pewno będę używać podczas urlopu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na co dzień używam zwykłego filtru pięćdziesiątki i na to podkładu mineralnego, który sam w sobie też ma filtry i to mi wystarcza :) taki krem tonujący to dobre wyjście dla osób, które nie lubią być na plaży kompletnie bez makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja jestem ciekawa tego matującego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeżeli chodzi o filtry na twarz to ja ograniczam się do sprawdzonego Antheliosa XL z La Roche-Posay. Nie przeszkadza mi wprawdzie bielenie, ale niestety ostatnio zaczynam mieć problem ze spływaniem podkładu z tego kremu i znacznym świeceniem się cery, co znacznie mi utrudnia życie. Coś czuję, że czeka mnie poszukiwanie zastępcy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze że się na niego nie skusiłam :) To błyszczenie po aplikacji przysporzyło by mi dodatkowych kłopotów. I bez tego mam już świecącą się strefę T.
    Jestem za to zadowolona z wersji matującej, mimo że nie matuje :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Mn tie kuszą te Ziajkowce z filtrem :), poluję na nie :), ale wybiorę zwykły krem + podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  16. słyszałam o tych nowościach... dla mnie jednak chyba lepszy byłby ten matujący

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie takiego kosmetyku szukam :) Będę musiała się w niego zaopatrzyć przed wakacyjnym wyjazdem ;)

    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  18. W tej cenie nie znajdziemy chyba nic lepszego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, ceny filtrów oscylują w granicach 40-50 zł, jak i więcej. Jeśli ktoś szuka tańszej alternatywy to warto sprawdzić Ziaję.

      Usuń
  19. z checia bym go sprobowala, wiodze go pierwszy raz

    OdpowiedzUsuń
  20. jakoś Ziaja mnie nie przekonuje, ale opinia tak

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnio też zakupiłam ten krem, ze względu na filtr. Po kilku użyciach jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super że dodałaś jego recenzja, zastanawiałam się nad jego kupnem i bardzo chętnie wypróbuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie Ci dobrze służył :)

      Usuń
  23. Jeśli sie dobrze go używa to warto w niego zainwestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo fajnie, że w Ziai pomyśleli o jasnym odcieniu - większości kremów tonujących na polskim rynku bladolice niestety nie poużywają z przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście zakupiłam brata bliźniaka i zobaczymy jak się sprawdzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. mam matujący krem także z filterm z ziaja med i średnio przypadł mi do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam matującą emulsję z Vichy.
    W wersji 50 SPF.
    Jest doskonała!
    Dla mnie kosmetyk bez wad.
    Mój absolutny KWC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo dobrego słyszałam o tym filtrze. W przyszłym roku chyba w niego zainwestuję :)

      Usuń
  28. Dopóki nie chodzę na plażę nie potrzebne mi żadne kosmetyki. ;-) Jestem bladolica, więc złapać trochę słońca na twarzy jest dla mnie zbawienne, haha. Szkoda tylko, że prawie nigdy mi się to nie udaje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy o nim nie słyszałam, ale cena i filtr jaki ten krem ma brzmią przekonująco;>. Muszę koniecznie przemyśleć sprawę!

    OdpowiedzUsuń
  30. A jaki krem stosujesz pod niego ? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie dzisiaj wypróbowałam ten krem i muszę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczona. Mam bardzo bladą cerę, i po mimo, że dla mnie mógłby być o ton jaśniejszy, to ładnie stapia się ze skórą i nadaje jej zdrowy wygląd. Rozjaśniam go z resztą pudrem, który faktycznie jest przy nim niezbędny (przygotujcie się na poprawki w ciągu dnia). Wysoki faktor to dodatkowy bonus, bo mam tendencje do przebarwień posłonecznych. Nie używam żadnych fluidów, czy podkładów, a jedynie korektor, więc ten kremik jest świetną opcją nie tylko na lato.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za opinie. Wszystkie komentarze czytam i każdy sprawia mi ogromną przyjemność :) Jeśli zadasz mi pytanie odpowiem w poście pod nim.

Anonimowe Czytelniczki proszę o podpisanie się- będzie nam łatwiej rozmawiać :)

Proszę, nie spamuj!